Początek
W sylwestra 2014 roku uznaliśmy z panią Kasią, że wracamy do pomysłu o budowie domu. Mamy 30-arową działkę położoną na wsi jakieś 40 km od granicy z Czechami, w tej chwili jest jeszcze rolna i zaorana, bo w ubiegłym roku rosło na niej zboże. Na początku roku wystąpiliśmy do Energetyki po zgodę do warunków zabudowy, w starostwie załatwiliśmy mapki i złożyliśmy w gminie wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy.
Pozostaje zatem czekać na decyzję. A w tym czasie: szukamy projektanta adaptującego, kierbuda i dostawców materiałów. W zasadzie chcemy budować wszystko sami z pomocą rodziców i rodziny. Z użyciem kredytu, ale też posiłkując się środkami z wynajmu bądź sprzedaży naszego obecnego mieszkania i dodatkami jaki uda nam się złapać oprócz normalnej pracy.
Przeglądaliśmy mnóstwo gotowych projektów. najpierw bardzo spodobał nam się Sopran z mtmstyl, potem Sopran 4 - trochę większy, i tak miało zostać, aż w końcu przez przypadek znalazłem Noelię.
Bryłą jest bardzo podobna do Sopranów, ale spodobała nam się bardziej ze względu na większy wiatrołap, pomysł na taras dookoła salonu i przede wszystkim na garaż położony na tej samej wysokości co reszta domu. W sopranie był poniżej i mieliśmy obawy czy nie będzie problemu albo z wodą w garażu, albo z większą ilością schodów przy wejściu do domu.
Noelia ma być w odbiciu lustrzanym, z kilkoma zmianami, które może uda mi się zamieścić poniżej:
Więc tak, rezygnujemy z okien dachowych w ogóle. Zamiast tego w ścianie nad garażem okno 150x150 i robimy z dwóch pomieszczeń jeden pokój wykorzystując kawałek łazienki i robiąc tam korytarz. Na parterze rezygnujemy z dużych okien w pokoju i przy stole i wstawiamy tam też 150x150. Poza tym chyba wszystko zostaje jak w oryginale.
Komentarze