Studnia i czekanie...
Data dodania: 2015-04-17
Wczoraj kolejny ważny krok w przygotowaniach do zasiedlenia naszej działki - Mamy studnię wierconą :)
Przy okazji dowiedziałem się co mamy w ziemi, najpierw pod nami jest jakieś 18 metrów skały, potem trochę węgla ;) znowu skała i już później woda.
Studnia ma 28 metrów, a robota trwała od 12 do 16. Fajne uczucie wiedzieć, że wystarczy pompa i na własnej ziemi, ot tak jest woda... Póki co otwór przy powierzchni zaspawaliśmy, czekamy dalej na adaptację projektu i inne stosowne mniej lub bardziej papiery.
PS. Śmiało mogę polecić ekipę wiertaczy z Duszników, robią błyskawicznie bo sprzęt zawodowy, profesjonalnie, bez ściemniania i w całkiem niezłej cenie :)
Komentarze